mrok ogarnia mą duszę
zagłębiam się w otchłań
bez dna
mrok pochłania me ciało
ludzie spychają mnie tam
nienawiść i wieczne potępienie
to na mnie czeka
nie wyjdę na świat
zostanę na wieki w otchłani
na wieki w otchłani
bez dna
piątek, 28 grudnia 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

2 komentarze:
Super:D Bardzo mi sie podoba:D
technicznie bym się przyczepiła, ale nie brzmi to źle. Chociaż... ja już mam za sobą etap kaleczenia poezji. :]
Prześlij komentarz